Opowiadania

Echo

2024-10-15

Niebo było ciężkie, nabrzmiałe od chmur, jakby zbierało się na deszcz, ale on nigdy nie spadł. Przechodziłem przez miasto, którego ulice znałem kiedyś jak własne myśli, a teraz wydawały się zupełnie obce. Każdy zakręt prowadził do wspomnień, które chciałem wyrzucić z głowy, ale one i tak wracały, uparte jak echo.
W kieszeni trzymałem skórzany notes,...

Ostatni raz, kiedy deszcz przestał padać, siedzieliśmy na krawędzi świata, trzymając się za ręce, jakbyśmy chcieli złapać ten moment, kiedy wszystko znika. Tylko w deszczu czuliśmy się sobą, jakby woda mogła obmyć nas z tego, co było przedtem. Zanim zniknęłaś, zanim staliśmy się tylko wspomnieniem, pożegnaniem zapisanym w każdej kropli, która...

Butelka Coli

2024-06-20

Wieczór przyszedł szybko, jakby nie miał ochoty na rozmowy. Światła miasta pulsowały leniwie, a ludzie, choć wciąż obecni, zdawali się bardziej cieniami niż żywymi istotami. Siedziałem na schodach starej przystani, patrząc na ciemną taflę wody, która odbijała resztki dnia. Była martwa, jak spojrzenie kogoś, kto dawno przestał wierzyć w lepsze...

Kartka

2019-06-15

Wyciągnąłem z kieszeni kartkę. Była zagięta na rogach, poplamiona kawą i czymś, co mogło być łzami, ale nigdy się do tego nie przyznam. Napisałem ją miesiąc temu, w dzień, który pachniał deszczem i porażką. Miała być listem do Ciebie, ale nigdy go nie wysłałem.
„Czasami myślę, że mogłem być kimś innym, gdybym tylko miał odwagę. Może wtedy nie...

© 2024 Uliczna Poezja, Degatoja, Polska
Strona utworzona za pomocą usługi Webnode Ciasteczka
Załóż darmową stronę internetową! Ta strona została utworzona w kreatorze Webnode. Stwórz swoją własną darmową stronę już teraz! Rozpocznij